Nong Khiaw – trekking po górach Laosu

Nong Khiaw - widok z drona
Udostępnij artykuł:

Wstęp

Do Nong Khiaw trafiłem razem z ekipą podróżniczek, o których pisałem w poście z Luang Prabang – dotarliśmy tam po 6 godzinnej podróży mini-vanem, co było samo w sobie dość męczącym i sporym wyzwaniem. Niemniej, na dzień dobry się rozstaliśmy: ja musiałem zostać na miejscu i pracować w ciągu dnia, a dziewczęta udały się do Muang Ngoy (o którym z kolei pisałem tutaj). W każdym razie w tym wpisie dowiecie się o:

  • noclegach w których przebywaliśmy
  • przykładowych cenach
  • wspaniałych trasach trekkingowych oraz miejscach, które warto odwiedzić
  • zobaczycie to przepiękne, skąpane w górach miasteczko w naszych ujęciach

Zapraszam do lektury oraz do galerii zdjęć!

Kliknij na zdjęcie, aby je powięszyć.

O Nong Khiaw

Nong Khiaw (laotański: ຫນອງຂຽວ, wymawiane [nɔ̌ːŋ kʰǐa̯w]; także Nong Kiau) to wioska w laotańskiej prowincji Luang Prabang.

Nong Khiaw jest popularnym celem turystycznym ze względu na szlaki piesze i rowerowe w pobliżu wioski oraz możliwości wspinaczki górskiej. Dawniej jedynym dobrym sposobem dotarcia tam była podróż łodzią z Luang Prabang lub Muang Khua, niedaleko granicy z Wietnamem. Nie jest to już jednak aktualne z powodu budowy zapór na rzece Nam Ou od 2017 roku. Istnieje również droga z Pak Mong do Hat Sa

Wioska jest dobrze znana w Laosie dzięki mostowi, podarowanemu przez Chiny, który łączy dwie części miejscowości. Z mostu rozciąga się wspaniały widok na rzekę Nam Ou oraz zapierające dech w piersiach skały, góry i wzgórza znajdujące się wokół niej.

Źródło: Wikipedia

Ciekawostka: Nong Khiaw było intensywnie bombardowane przez Stany Zjednoczone podczas „Tajnej Wojny” (1964–1973), a wioska została niemal całkowicie zniszczona.

Kliknij na zdjęcie, aby je powięszyć.

Trekking w Nong Khiaw

Po Nong Khiaw poruszaliśmy się głównie pieszo – miasteczko jest stosunkowo niewielkie, więc szybkim krokiem można przejść z jednego końca na drugi w niecałą godzinę. Mimo swoich małych rozmiarów zdecydowanie nie brakuje tu atrakcji. W okolicy znajdują się trzy ciekawe trasy trekkingowe, na które moim zdaniem naprawdę warto się wybrać. Każda z nich oferuje zupełnie inne widoki i wrażenia.

Warto mieć też na uwadze, że wejście na każdą z tras jest płatne, a ceny mogą się różnić. Średnio za jedno wejście zapłaciliśmy około 200 tysięcy kipów, czyli mniej więcej 33 zł.

Pha Kao Viewpoint

Kliknij na zdjęcie, aby je powięszyć.

To trasa z widokiem na miasto od strony południowej. Znajdują się tu dwa punkty widokowe: pierwszy, niższy, osiąga się po około 45 minutach dość prostej wędrówki leśnym szlakiem. Drugi wymaga już znacznie większego wysiłku – to dodatkowe około 2,5 godziny marszu w głąb gór i dżungli, gdzie trzeba się już trochę bardziej zmęczyć.

Nie zmienia to jednak faktu, że sama trasa jest naprawdę świetna. Wędrówka prowadzi przez gęstą dżunglę, co dodaje jej wyjątkowego klimatu, a przy tym – moim zdaniem – szlak nadal pozostaje stosunkowo prosty. Z kempingu, który widnieje na mapach, akurat nie korzystałem, ale więcej o nocowaniu w takim klimacie możecie przeczytać w mojej relacji z Muang Ngoy.

Kliknij na zdjęcie, aby je powięszyć.

Trzeba przyznać, że ta trasa jest o tyle ciekawa, że już na samym początku wchodzi się na obrzeża lasu, a później przez większość czasu idzie się właściwie przez dżunglę. Dla osób kochających naturę będzie to naprawdę bardzo interesujący szlak.

Phadeng Peak Viewpoint

Trasa na której nie, niestety byłem.

Nong Khiaw View Point

To trasa, na której znajdują się dwa punkty widokowe – pierwszy osiąga się po około 45 minutach, a drugi po mniej więcej godzinie marszu. Szlak prowadzi kamienistym zboczem, jest stosunkowo krótki, ale fizycznie wymagający i, podobnie jak poprzedni, bardzo ciekawy.

Kliknij na zdjęcie, aby je powięszyć.

Mnie ten trekking przypadł do gustu najbardziej właśnie ze względu na jego wymagający charakter. Początek jest dość stromy, a przez większą część drogi lekko się wspinamy, miejscami korzystając z zamontowanych lin. Na samej trasie można też natknąć się na ciekawe przesmyki oraz tabliczki pozostawione przez Laotańczyków, które informują, ile czasu zostało do celu, a przy okazji pokazują różne ciekawostki związane z okolicą.

Kliknij na zdjęcie, aby je powięszyć.

Wejście na wyższy szczyt daje ogromną satysfakcję. Na górze naprawdę trudno zdecydować, na czym najpierw zawiesić wzrok – czy podziwiać wszechobecne, zdające się nie mieć końca pasma górskie, robić zdjęcia miasta, czy po prostu usiąść i czekać na zachód słońca. Ja nie potrafiłem wybrać tylko jednej opcji, więc z pełną dumą przyjąłem pozę „napinacza” i zostałem tam aż do zachodu 🙂

Kliknij na zdjęcie, aby je powięszyć.

Restauracje w Nong Khiaw

Poza punktami widokowymi zdecydowanie warto też po prostu pospacerować po Nong Khiaw i zajrzeć w mniej oczywiste miejsca. Wielopiętrowe restauracje, przepyszne jedzenie, lokalne sklepiki czy punkty usługowe znajdują się tu praktycznie na każdym kroku, a wiele z nich bardzo łatwo przeoczyć. My szczególnie często wracaliśmy do trzech miejsc: Hive Bar, Wandering Sasquatch oraz Neiy Coffee & Restaurant – każde z nich oferowało zupełnie inne doświadczenia.

Kliknij na zdjęcie, aby je powięszyć.

Hive Bar

Hive Bar to idealne miejsce, żeby się zrelaksować, napić czegoś dobrego, posłuchać reggae i spróbować jedzenia doprawionego odrobiną THC. Warto dodać, że lokal jest naprawdę duży, położony tuż przy punkcie widokowym, a przy tym oferuje chyba największy wybór jedzenia w okolicy. Co ciekawe, córka właściciela maluje obrazy – jeden z nich kupiłem sobie na pamiątkę. Sam właściciel to świetny, bardzo charyzmatyczny gość, który nadaje temu miejscu wyjątkowy klimat.

Kliknij na zdjęcie, aby je powięszyć.

Wandering Sasquatch

Z kolei Wandering Sasquatch było miejscem, w którym jadłem najczęściej. Ten trzypiętrowy drewniany dom zapewniał niesamowite i bardzo klimatyczne widoki podczas pierwszego posiłku dnia. Ekipa prowadząca lokal serwowała naprawdę ogromne porcje, które po całodziennym chodzeniu w tę i z powrotem po trekkingowych trasach były dla mnie idealnie sycące. To jedno z tych miejsc, do których po prostu chce się wracać – zarówno dla jedzenia, jak i samej atmosfery.

Kliknij na zdjęcie, aby je powięszyć.

Neiy Coffee & Restaurant

Neiy Coffee & Restaurant to z kolei bardzo przyjemna knajpka, prowadzona przez niezwykle uprzejmego gospodarza, która oferuje nieco bardziej wyszukane potrawy. Miejsce jest bardzo klimatycznie udekorowane światłami, dzięki czemu szczególnie wieczorem robi świetne wrażenie. Dodatkowym plusem jest lokalizacja – restauracja znajduje się przy trasie prowadzącej na punkt widokowy Pha Kao Viewpoint, więc można tu idealnie zatrzymać się przed lub po trekkingu.

Kliknij na zdjęcie, aby je powięszyć.

Atrakcje w Nong Khiaw

Spacer po mieście

Tak jak pisałem wcześniej, jedną z fajniejszych rzeczy w Nong Khiaw jest po prostu spacerowanie, podziwianie lokalnej kultury i odkrywanie codziennego życia mieszkańców. Po rzece pływa mnóstwo łodzi – dodam, że bardzo głośnych, a w samej miejscowości trwały remonty, więc można było spotkać wielu robotników przy pracy. Ponadto, z racji tego, że jest to w zasadzie wioska, można natknąć się na mnóstwo zwierząt: od kóz, przez kury, aż po bezpańskie psy. Zdarza się też, że mieszkańcy transportują bydło, czasem nawet łodziami.

Kliknij na zdjęcie, aby je powięszyć.

Spływ kajakami po rzece Nam Ou

Większość lokalnych firm turystycznych, które łatwo tu zauważyć, oferuje kajaki na wynajem. Za niewielką kwotę (z tego, co pamiętam, zapłaciliśmy około 50 zł) można wypożyczyć dwa dwuosobowe kajaki na cały dzień – trzeba jedynie wrócić przed zmrokiem. Nong Khiaw z perspektywy rzeki prezentuje się równie efektownie jak z lądu, a widoki, podobnie jak te ze szczytu, również zapierają dech w piersiach.

Kliknij na zdjęcie, aby je powięszyć.

Zwiedzanie okolicznych jaskiń i muzeów

Kliknij na zdjęcie, aby je powięszyć.

W promieniu około 10 kilometrów od centrum miejscowości znajdują się ciekawe muzea i jaskinie, które moim zdaniem zdecydowanie warto odwiedzić – choćby po to, by lepiej zrozumieć, przez co przeszli Laotańczycy. W latach siedemdziesiątych XX wieku Laos był intensywnie bombardowany przez USA, a wioska Nong Khiaw należała do miejsc, które doświadczyły szczególnie dużych zniszczeń. W niewielkich muzeach oraz w centrum miejscowości znajduje się sporo tablic informacyjnych, a samo muzeum robi naprawdę duże wrażenie.

Kliknij na zdjęcie, aby je powięszyć.

Podróż Łodzią do Muang Ngoy

Bezpośrednio z Nong Khiaw, z prowizorycznego portu organizowany jest transport łodzią do kolejnej wioseczki Muang Ngoy, o której pisałem tutaj. Sama podróż jest niezwykle ekscytująca: rejs trwa około półtorej godziny, a po drodze, z poziomu rzeki, mamy okazję podziwiać przepiękne laotańskie krajobrazy, obserwować okolicznych rybaków oraz bydło zażywające wodnych kąpieli. Dla osób lubiących mocniejsze wrażenia ten przepływ może być naprawdę emocjonującym doświadczeniem.

Kliknij na zdjęcie, aby je powięszyć.

Zwiedzanie Buddyjskiej Świątyni

Praktycznie na przeciwko restauracji Wandering Sasquatch, znajduje się na lekkim wzgórzu mała, aczkolwiek bardzo ładna buddyjska świątynia, którą moim zdaniem warto zwiedzić. W środku znajdziecie ołtarz, ciekawe rzeźby. Architektonicznie jest podobna do reszty buddyjskich świątyń, niemniej jej położenie w tym miejscu buduje ciekawą atmosferę.

Kliknij na zdjęcie, aby je powięszyć.

Nong Khiaw – polecany nocleg

W Nong Khiaw mieszkaliśmy w bungalowach o nazwie Yensabai Bungalow River View. Domki były w atrakcyjnej cenie, położone w świetnej okolicy, z pięknym widokiem na rzekę i góry, a wszystkim zarządzała przemiła Laotanka. Zachody słońca, obserwowanie spacerowiczów i wsłuchiwanie się w laotańską muzykę budowały niesamowity klimat. Trzeba jednak zaznaczyć, że od strony rzeki bywa dość głośno, ponieważ niemal bez przerwy przepływają tamtędy rybacy.

Kliknij na zdjęcie, aby je powięszyć.

Nong Khiaw ujęcia z drona

Mapa Nong Khiaw

Udostępnij artykuł:

Rekomendowane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *