Tajski Urbex – Opuszczony Luksusowy Resort w Koh Chang

Koh Chang - Opuszczony Luksusowy Resort Urbex
Udostępnij artykuł:

Wstęp / Dokument

Opuszczony resort na Koh Chang w Tajlandii, znany jako „Ghost Ship”, to niedokończony luksusowy projekt, który z czasem zamienił się w jedną z najbardziej klimatycznych ruin w Azji. W jego centrum stoi „The Galaxy” — ogromny, 7-piętrowy statek-hotel, który miał przyciągać turystów egzotycznym doświadczeniem… ale zamiast tego stał się ikoną upadku i tajemnicy.

Projekt szybko podzielił los wielu ambitnych inwestycji — problemy finansowe, brak gości i wysokie koszty utrzymania sprawiły, że miejsce zostało porzucone, a natura zaczęła powoli je pochłaniać. Z czasem pojawiły się też plotki — niektórzy twierdzą, że miejsce jest nawiedzone, a nocą można tam poczuć „dziwną obecność”.

W grudniu 2024 roku historia tego miejsca nabrała jeszcze mroczniejszego tonu — statek stanął w płomieniach, a ogień praktycznie strawił całą konstrukcję. Przyczyna pożaru do dziś pozostaje nieznana, a skala zniszczeń była tak duża, że obiekt najpewniej przestał istnieć w swojej pierwotnej formie.

Dziś to już nie tylko urbex — to legenda. Miejsce, które wygląda jak kadr z horroru i przypomina, jak cienka jest granica między luksusem a ruiną.

Źródła:

Nasza wizyta w Koh Chang

Trafiłem do tego miejsca zupełnym przypadkiem. Ostatnie dwa tygodnie mojego pobytu w Azji spędzałem na Koh Chang — miało być spokojnie, bez planu, tylko odpoczynek.

Na miejscu, w rozmowach z poznanymi ludźmi, co chwilę przewijał się jeden temat. Mówili o miejscu na samym południu wyspy — około 30 minut jazdy skuterem od mojego noclegu. Opuszczony, luksusowy resort. Podobno coś więcej niż tylko ruiny.

Zaintrygowany, sprawdziłem to.

Kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć.

Już po pierwszych krokach wiedziałem, że to nie jest zwykłe opuszczone miejsce. Cisza była ciężka, wręcz przytłaczająca. Budynki powoli pochłaniane przez naturę, puste przestrzenie i ten dziwny klimat… jakby czas zatrzymał się tam nagle — i nigdy nie ruszył dalej.

W Internecie to miejsce od lat owiane jest aurą tajemnicy, nostalgii i czegoś trudnego do nazwania. I szczerze? Będąc tam, zaczynasz rozumieć dlaczego.

Dlatego postanowiłem przygotować dla Was obszerną relację z tej lokalizacji — historię, którą ciężko opowiedzieć jednym zdaniem.

Na początek zostawiam małą galerię zdjęć oraz dwa krótkie filmy, które wprowadzą Was w klimat tego miejsca.

Galeria Zdjęć

Poniżej kilka ujęć, które zrobiłem podczas eksploracji tego miejsca.

Już na wjeździe witają nas rzeźby słoni — nieruchome, zniszczone, jak strażnicy czegoś, co dawno zostało zapomniane.

Potem krótka, około pięciominutowa jazda w głąb terenu. Droga prowadzi przez coraz bardziej opuszczoną przestrzeń, aż nagle wyłaniają się kolejne budynki — ciche, puste i sprawiające wrażenie, jakby ktoś opuścił je w pośpiechu… i nigdy nie wrócił…

Kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć.

Koh Chang Polecane noclegi

Blue Sky Resort

W Koh Chang, przebywałem w dwóch noclegach, do których trafiłem podobnie jak na tę wyspę przypadkiem. Jeden z nich, Blue Sky Resort prowadzi przeuprzejmy i kulturalny włoch Umberto – u którego przebywałem niemalże dwa tygodnie. To tu poznałem sporo znajomych i fajnych ludzi, dzięki którym udało się wybrać na powyższy urbex. W Blue Sky są oferowane dwa rodzaje domków – Bungalowy bez klimatyzacji oraz domki nad morzem z klimatyzacją. Zdecydowanie polecam tę drugą opcję, gdyż na wyspie jest cały czas mega gorąco.

Kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć.

Hostel Jungle Fever

Podobnie jak powyżej, po odpoczynku w powyższym hotelu zdecydowałem się trochę obniżyć koszty pobytu i wybrałem się do hostelu, który polecił mi znajomy, o nazwie Jungle Fever. Jakież było moje zdziwenie gdy okazało się, że w hostelu, który znajduje się w dżungli jest dość spory basen do nurkowania, stół do bilardu oraz masa bardzo ciekawych ludzi. Miejsce oceniam podobnie jak powyższe bardzo na plus, na dodatek pomocna ekipa właścicieli tylko i wyłącznie pomagała w pozytywnym odbiorze tego miejsca.

Kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć.

Film z drona

Resort prezentuje się z góry niczym z bajki — położony wśród bujnej, tropikalnej zieleni Koh Chang, z widokiem na turkusowe morze i białą plażę, tworzy prawdziwie rajski klimat. Drewniane wille harmonijnie wtapiają się w naturę, a całość sprawia wrażenie miejsca odciętego od codziennego pośpiechu. Zarówno o wschodzie, jak i zachodzie słońca panorama resortu wygląda spektakularnie, przyciągając spokojem, egzotycznym urokiem i atmosferą luksusowego wypoczynku.

Mapa Urbexu

Udostępnij artykuł:

Rekomendowane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *